-Dobra , ale to było dziwne - powiedziałam .
Po chwili wszyscy byliśmy u siebie w pokojach . Usłyszałam krzyk Karoline :
-Brać kołdry i poduszki na dół .
Po chwili na korytarzu stali wszyscy . Widziałam jak Niall idzie jak leniwiec . Podbiegłam do niego i uderzyłam poduszką w głowę . Wtedy ktoś zakrył mnie kołdrą i wziął przełożył przez ramię .
-Pomocy !!! Ktoś chce mnie zgwałcić !!!- darłam się i biłam plecy mojego ,,porywacza'' .
-Puszczaj !!!
Po chwili siedziałam w uścisku Zayn'a .
-Mam cię zgwałcić na tej kanapie przy wszystkich ??? Nawet przy napalonym Haroldzie ???
-A tu jest mój brat , więc dostaniesz w pieprz - pokazałam mu język .
-Mam cię na oku - powiedział Louis .
-Dobra , a nie mogę iść z nią na górę ??- zapytał Malik .
-Może , ale tylko przy mnie .
-Chyba se żarty robisz ?? Przy tobie mamy to robić ???
-No tak .
-Dobra , lepiej , tego nie róbmy - powiedział Malik .
-A kto mówił , że ja chciałam - odparłam i podeszłam do baru .
Zaczęłam szukać moich ulubionych smaków . Wreszcie znalazłam . Znałam się na barmaństwie . Zaczęłam tym ,,shakować'' i podrzucać . Po chwili był gotowy . Wlałam se do kieliszka . Zaczęłam pić .
-Co chcecie ??
-Skąd tak umiesz robić ??
-Jak całymi dniami siedzi się w barach to się nie dziw .
-Nawet ja tak nie umiem - odparł Malik .
-To się ucz od baby - powiedziałam i podałam mu kieliszek .
-Ty . Nie wypij mi całego , bo sam będziesz robił - odparłam i zabrałam kieliszek .
-To zrób nam - odparł Niall .
Zaczęłam robić swoje popisy i po chwili każdy pił mój specjal .
-WoW - powiedział Liam ,
-Jak coś to nie wpłynie na nerki , lub nerkę - powiedziałam .
-Niall łap !! - krzyknęłam i rzuciłam w niego poduszką , tym samym wywalając z jego rąk żelki .
-Ups .
-Oooh jesteś martwa . - zaczęli chłopacy .
Zaczęłam uciekać przed Niall'em . W kuchni mnie złapał .
-Oszczędź mnie , błagam .
Nikt nas nie widział . On nagle przysunął się do mnie i .......
środa, 31 grudnia 2014
poniedziałek, 29 grudnia 2014
Rozdział 3
Odwzajemniłam jego pocałunek :
-Podobam ci się . Czyż nie ???
-A weź się wal Styles - powiedziałam i wyszłam z pokoju .
Weszłam do pokoju Soni :
-Nie przeszkadzam ?? - zapytałam .
-Nie , wchodź - odparł Zayn .
-Mam pomysł by pojechać jutro na zakupy , co ty na to ?? - zapytała Sonia .
-Chętnie - odrzekłam i wyszłam z sypialni , po czym zamknęłam drzwi .
Zeszłam na dół , do kuchni . Była 00:04 . Boże , co ja mam z tym nocnym markowaniem ??
-Karoline , przepraszam za wcześniej - usłyszałam głos Styles'a .
-Nic się nie stało - odparłam .
-Chodź mnie przytul , bo trochę nudno , bez ciebie - powiedział i rozłożył ręce na przytulasa .
-Wiesz co ?? - zapytałam .
-Nie , a co ?? - spytał .
-Nie jesteś taki seksowny , jak wcześniej - odparłam .
-Foch - powiedział .
***Sonia***
***Rano***
Gdy wstałam , leżałam na Malik'u .
-Wygodnie ?? - zapytał .
-A wiesz co , że nie - odparłam i wstałam z niego .
Przebrałam się w wczorajsze ciuchy i zeszłam na dół . W salonie był Louis :
-Chcesz coś na śniadanie ?? - zapytałam .
-A co ?? - spytał .
-Nie chcę być niedobrą siostrą - odparłam.
-No to chodź tu do mnie - odrzekł .
-Słucham - powiedziałam i usiadłam na jego kolanach .
-Kocham cię - odparł .
-Ja ciebie też - powiedziałam i pocałowałam go w czoło .
Poszłam do kuchni i zrobiłam jajecznicę na bekonie .
-Co tak ładnie pachnie ?? - zapytał Liam , wchodząc do kuchni .
-Ciebie też miło widzieć - odparłam .
-Przepraszam , ale jestem zaspany - powiedział .
-Widać , bo jesteś w samych bokserkach w spider-mana .
-Dobra , nie przesadzaj - odrzekł .
-To chcesz śniadanie ?? - zapytałam .
-Jasne , że tak - odparł .
-To musisz wziąć to i wszystkim śpiochom , a może wszystkim pryśnij w twarz - powiedziałam i podałam mu bitą śmietanę .
Od razu pobiegł na górę . Po chwili usłyszałam krzyki typu :
-Zaraz będziesz martwy !!
-Co ty kur** robisz ?!?!
Po 3 minutach był na dole . Pobiegł do salonu , a po chwili wrócił .
-Zrobione .
-To trzymaj swoją porcje plus dodatkową , za to , że pobudziłeś wszystkich .
-Dzięki , jesteś kochana - powiedział i pocałował mnie w skroń .
Do kuchni weszła cała 5-tka chłopaków z twarzą z białymi plamami .
-A co wam się stało ?? - zapytałam śmiejąc się .
-Liam się stał - odparł Niall .
-Ale ja zrobiłem to , o co poprosiła Sonia - odparł , a ja go skarciłam wzrokiem .
-To nie prawda - odrzekłam .
-Zaraz któryś z was dostanie za swoje - powiedział Louis .
-To .. kto chce na zakupy ?? - wybrnęłam z niezręcznej sytuacji .
-My !! - krzyknęli wszyscy .
-Dobra , idźcie na górę , bo za 30 minut jedziemy do galerii - odparłam .
-Okey !!- krzyknęli chórem .
-Louis możesz zostać na chwilę ???- zapytałam .
-Nie ma sprawy - powiedział i podszedł do wyspy kuchennej .
-Bo nie powiedziałam ci wszystkiego , co się działo przez te lata - odparłam .
-To słucham - powiedział i usiadł przy stole .
-Nie wiem jak to ci powiedzieć , ale ..... ja mam dziecko , a nawet kilka - odrzekłam , a moje oczy się zaszkliły .
-Jak to ?? - zapytał .
-3 lata temu , gdy miałam 12 lat , byłam gwałcona , jak ci mówiłam , ale oni się nie zabezpieczali i przez to mam 3 dzieci .
-Sonia , poradzimy sobie jakoś - powiedział i przytulił mnie mocno .
-Ale ja już nie nadążam psychicznie - odparłam i przetarłam oczy .
***Zayn***
Gdy wszyscy się przebraliśmy , zaczęliśmy schodzić po schodach , gdy nagle usłyszeliśmy głosy :
-...Przez to mam 3 dzieci .
-Sonia , poradzimy sobie jakoś - to na pewno był głos Louis'a .
-Ale ja już nie nadążam psychicznie .
-O co tu chodzi ?? - zapytał po cichu Niall .
-Nie wiem i lepiej nie pytajmy - skomentowałem .
Po chwili Sonia przeszła obok nas :
-Zayn macie jakieś ubrania , bo nie mam w co się przebrać - powiedziała .
-Jakieś się pewno znajdą - odparłem .
Po chwili byłem w pokoju z Sonią . Podałem jej jakieś dresy i top , który jest na mnie za mały .
-Dzięki - powiedziała .
***Sonia***
Po godzinie byliśmy przed galerią handlową .
-Dobra to może najpierw do damskiego sklepu z ubraniami - powiedział Louis .
-Okey , to gdzie ?? - zapytałam .
Po chwili zaszliśmy do najdroższego sklepu z markowymi ubraniami dla kobiet :
-Ty chyba żartujesz , ja nie mam tyle kasy na ubrania - odparłam .
-A kto mówił , że ty będziesz płaciła ?? - zadał retoryczne pytanie . Liam .
Weszłam do przebieralni z tym :

Zawołałam Louis'a , by powiedział ja wyglądam :
-Ślicznie , więc bierzemy , a teraz weź to , uważaj to wybrał napalony Liam .

Zawołałam teraz tego , napalonego Liam'a :
-Liam !!! Chodź tu !!!
Po chwili przyszedł :
-I jak ??
-Jestem bardziej napalony - powiedział i zarejestrował mnie wzrokiem
-Dobra , teraz niech mi coś przyniosą innego - odparłam .
Po 3 minutach przyszedł Niall :
-Hej , trzymaj .
-Dzięki , słodziaku - powiedziałam i pocałowałam go w policzek .
Zasłoniłam się ,,kurtyną'' , a po chwili usłyszałam :
-Nazwała mnie słodziakiem , a was nie !! HaHa !!
Przebrałam się w to :

Zawołałam teraz Harry'ego :
-Styles do mnie !!!
Po chwili chłopak z kotem na głowie , przyszedł :
-Super wyglądasz , a teraz trzymaj , myślę , że ładnie będziesz wyglądać - powiedział i poszedł .
Jego ciuchy , były niczego sobie . Chłopak ma gust , do damskiego gustu :

Po chwili ktoś wszedł do mojej przebieralni :
-Hej , sory , że nie pukałem , ale przyniosłem to dla ciebie . Dopasowywałem to chyba wieki .
-Dzięki , kochany jesteś - powiedziałam i pocałowałam go w usta .

Zawołałam całą ekipę , bo nie wiedziałam , czy dobrze w tym wyglądam :
-Ekipa , pomocy !!
Po chwili przed przymierzalnią czekali chłopacy ;
-To wyjdziesz czy nie ?? - zapytał zaniepokojony Liam .
-Nie wiem czy do tego pasuje - odparłam .
Wzięłam się w garść i odsłoniłam ,,kurtynę'' .
-O matko , kto to jest ?? - zapytał , wskazując na mnie Niall .
-Sonia , jak ty wyglądasz ?/ - powiedział pytająco Louis .
-Wiem , nie dobrze , co nie ?? - zapytałam i miałam już zasłonić się , ale Zayn powiedział :
-Wyglądasz sexy .
-Bierzemy to , ale już - odparł Niall .
Wszyscy zaczęli gadać . Po chwili paplaniny ucichły . Ubrałam się w moje zwykłe ciuchy . Usłyszałam krzyk Louis'a :
-Sonia !!!!!!!!!!!!!
O boże , a co temu dolega ?? Krzyczy na cały głos z końca sklepu .
-Sonia !!!!!!!!!!!!!!!
-Idę !!!! - krzyknęłam .
Gdy doszłam do braciaka zaniemówiłam :
-Podoba się ?? - zapytał .
-Ściągasz mnie na koniec sklepu , po to bym zobaczyła jakieś ubrania ??
Normalnie udusiłabym go . Podał mi to :

-Super mam się upodobnić do mojego brata , który często myśli , że jest supermanem - powiedziałam.
-No chyba nie myślisz , że moja siostra , ma być śmiertelniczką - odparł , na co ja wybuchłam śmiechem .
Po 3 godzinach łażenia po sklepach ja , Karoline , Zayn , Liam , Niall i Harry nie mieliśmy miejsca , nawet by kichnąć , bo torby zasłaniały nam wszystko . Jedyny Louis , nie miał dużo toreb . Gdy wszystko wpakowaliśmy do auta , podeszła do nas grupa dziewczyn , mówiąc :
-Czy mogłybyśmy autografy ??
-Jasne .
Gdy ta jedna brunetka zobaczyła mnie , wychodzącą zza auta . Od razu naskoczyła na mnie .
-Przestań !! Co ty kur** robisz ??
-Oni są moi , rozumiesz ?!?! - wrzeszczała na mnie .
-Dziewczyny kur** to moja siostra !! - Louis wrzasnął na dziewczyny .
Liam i Zayn pomogli mi wstać .
-Nic ci nie jest mała ?? - zapytał Zayn , całując moją skroń .
-Nie , chyba nie - odparłam .
-Przepraszam , nie wiedziałam - tłumaczyła się , ale bezskutecznie .
Harry zapukał w okno od tylnego siedzenia , po czym powiedział :
-Karoline , weź ją .
Po tych słowach wsiadłam do auta . Louis wrzeszczał na nią . Nie wytrzymałam i wyszłam . Podeszłam do Louis'a i przytuliłam go :
-Louis , przecież nic się nie stało .
-Stało się , kur**
-Przestań , ona nie wiedziała - odparłam i podeszłam do niej .
-Jest okey , nic się nie stało - powiedziałam , po czym przytuliłam ją .
-Przepraszam , ja ... ja nie wiedziałam - odparła .
-Ja też bym tak postąpiła . Nic się nie stało - powiedziałam i pogłaskałam ją .
Wyglądała na 11-tkę .
-Dobra , my musimy się zbierać - powiedział Harry .
-Dobra , już idę - powiedziałam i przykucnęłam przy niej .
-Pamiętaj , nie oceniaj książki po okładce - powiedziałam i puściłam jej dłoń .
Wsiadłam do auta . Gdy byliśmy już w domu , od razu Niall i Harry , rozsiedli się na kanapie . Gdy włączyli wiadomości , zaczęli się drzeć :
-Sonia !!!! Sonia jesteś w telewizji !!!
Weszłam do salonu po czym wsłuchałam się w wiadomości :
Dziś widziano , jak jedna z Directionerek naskakuje na ,,siostrę'' Louisa Williama Tomlinsona . Poźniej zostały rozdzielone . Louis cały czas krzyczał na nią , a wtedy ta dziewczyna podeszła do niego i zaczęła mówić coś typu ,,Nic się nie stało'' , ,,Ona nie wiedziała'' , ,,Ja też tak bym postąpiła'' . Na koniec wybaczyła jej i powiedziała ,,Pamiętaj , nie ocenia się książki po okładce'' . Nigdy nie widzieliśmy takiej dziewczyny na świecie . Ma takie dobre serce . Widać to po niej . A teraz przerwa na reklamy .
Wszystkie spojrzenia zeszły na mnie . Ja i dobre serce . Nigdy nie słyszałam takich słów . Może mają rację .
-Podobam ci się . Czyż nie ???
-A weź się wal Styles - powiedziałam i wyszłam z pokoju .
Weszłam do pokoju Soni :
-Nie przeszkadzam ?? - zapytałam .
-Nie , wchodź - odparł Zayn .
-Mam pomysł by pojechać jutro na zakupy , co ty na to ?? - zapytała Sonia .
-Chętnie - odrzekłam i wyszłam z sypialni , po czym zamknęłam drzwi .
Zeszłam na dół , do kuchni . Była 00:04 . Boże , co ja mam z tym nocnym markowaniem ??
-Karoline , przepraszam za wcześniej - usłyszałam głos Styles'a .
-Nic się nie stało - odparłam .
-Chodź mnie przytul , bo trochę nudno , bez ciebie - powiedział i rozłożył ręce na przytulasa .
-Wiesz co ?? - zapytałam .
-Nie , a co ?? - spytał .
-Nie jesteś taki seksowny , jak wcześniej - odparłam .
-Foch - powiedział .
***Sonia***
***Rano***
Gdy wstałam , leżałam na Malik'u .
-Wygodnie ?? - zapytał .
-A wiesz co , że nie - odparłam i wstałam z niego .
Przebrałam się w wczorajsze ciuchy i zeszłam na dół . W salonie był Louis :
-Chcesz coś na śniadanie ?? - zapytałam .
-A co ?? - spytał .
-Nie chcę być niedobrą siostrą - odparłam.
-No to chodź tu do mnie - odrzekł .
-Słucham - powiedziałam i usiadłam na jego kolanach .
-Kocham cię - odparł .
-Ja ciebie też - powiedziałam i pocałowałam go w czoło .
Poszłam do kuchni i zrobiłam jajecznicę na bekonie .
-Co tak ładnie pachnie ?? - zapytał Liam , wchodząc do kuchni .
-Ciebie też miło widzieć - odparłam .
-Przepraszam , ale jestem zaspany - powiedział .
-Widać , bo jesteś w samych bokserkach w spider-mana .
-Dobra , nie przesadzaj - odrzekł .
-To chcesz śniadanie ?? - zapytałam .
-Jasne , że tak - odparł .
-To musisz wziąć to i wszystkim śpiochom , a może wszystkim pryśnij w twarz - powiedziałam i podałam mu bitą śmietanę .
Od razu pobiegł na górę . Po chwili usłyszałam krzyki typu :
-Zaraz będziesz martwy !!
-Co ty kur** robisz ?!?!
Po 3 minutach był na dole . Pobiegł do salonu , a po chwili wrócił .
-Zrobione .
-To trzymaj swoją porcje plus dodatkową , za to , że pobudziłeś wszystkich .
-Dzięki , jesteś kochana - powiedział i pocałował mnie w skroń .
Do kuchni weszła cała 5-tka chłopaków z twarzą z białymi plamami .
-A co wam się stało ?? - zapytałam śmiejąc się .
-Liam się stał - odparł Niall .
-Ale ja zrobiłem to , o co poprosiła Sonia - odparł , a ja go skarciłam wzrokiem .
-To nie prawda - odrzekłam .
-Zaraz któryś z was dostanie za swoje - powiedział Louis .
-To .. kto chce na zakupy ?? - wybrnęłam z niezręcznej sytuacji .
-My !! - krzyknęli wszyscy .
-Dobra , idźcie na górę , bo za 30 minut jedziemy do galerii - odparłam .
-Okey !!- krzyknęli chórem .
-Louis możesz zostać na chwilę ???- zapytałam .
-Nie ma sprawy - powiedział i podszedł do wyspy kuchennej .
-Bo nie powiedziałam ci wszystkiego , co się działo przez te lata - odparłam .
-To słucham - powiedział i usiadł przy stole .
-Nie wiem jak to ci powiedzieć , ale ..... ja mam dziecko , a nawet kilka - odrzekłam , a moje oczy się zaszkliły .
-Jak to ?? - zapytał .
-3 lata temu , gdy miałam 12 lat , byłam gwałcona , jak ci mówiłam , ale oni się nie zabezpieczali i przez to mam 3 dzieci .
-Sonia , poradzimy sobie jakoś - powiedział i przytulił mnie mocno .
-Ale ja już nie nadążam psychicznie - odparłam i przetarłam oczy .
***Zayn***
Gdy wszyscy się przebraliśmy , zaczęliśmy schodzić po schodach , gdy nagle usłyszeliśmy głosy :
-...Przez to mam 3 dzieci .
-Sonia , poradzimy sobie jakoś - to na pewno był głos Louis'a .
-Ale ja już nie nadążam psychicznie .
-O co tu chodzi ?? - zapytał po cichu Niall .
-Nie wiem i lepiej nie pytajmy - skomentowałem .
Po chwili Sonia przeszła obok nas :
-Zayn macie jakieś ubrania , bo nie mam w co się przebrać - powiedziała .
-Jakieś się pewno znajdą - odparłem .
Po chwili byłem w pokoju z Sonią . Podałem jej jakieś dresy i top , który jest na mnie za mały .
-Dzięki - powiedziała .
***Sonia***
Po godzinie byliśmy przed galerią handlową .
-Dobra to może najpierw do damskiego sklepu z ubraniami - powiedział Louis .
-Okey , to gdzie ?? - zapytałam .
Po chwili zaszliśmy do najdroższego sklepu z markowymi ubraniami dla kobiet :
-Ty chyba żartujesz , ja nie mam tyle kasy na ubrania - odparłam .
-A kto mówił , że ty będziesz płaciła ?? - zadał retoryczne pytanie . Liam .
Weszłam do przebieralni z tym :
Zawołałam Louis'a , by powiedział ja wyglądam :
-Ślicznie , więc bierzemy , a teraz weź to , uważaj to wybrał napalony Liam .
Zawołałam teraz tego , napalonego Liam'a :
-Liam !!! Chodź tu !!!
Po chwili przyszedł :
-I jak ??
-Jestem bardziej napalony - powiedział i zarejestrował mnie wzrokiem
-Dobra , teraz niech mi coś przyniosą innego - odparłam .
Po 3 minutach przyszedł Niall :
-Hej , trzymaj .
-Dzięki , słodziaku - powiedziałam i pocałowałam go w policzek .
Zasłoniłam się ,,kurtyną'' , a po chwili usłyszałam :
-Nazwała mnie słodziakiem , a was nie !! HaHa !!
Przebrałam się w to :
Zawołałam teraz Harry'ego :
-Styles do mnie !!!
Po chwili chłopak z kotem na głowie , przyszedł :
-Super wyglądasz , a teraz trzymaj , myślę , że ładnie będziesz wyglądać - powiedział i poszedł .
Jego ciuchy , były niczego sobie . Chłopak ma gust , do damskiego gustu :
Po chwili ktoś wszedł do mojej przebieralni :
-Hej , sory , że nie pukałem , ale przyniosłem to dla ciebie . Dopasowywałem to chyba wieki .
-Dzięki , kochany jesteś - powiedziałam i pocałowałam go w usta .
Zawołałam całą ekipę , bo nie wiedziałam , czy dobrze w tym wyglądam :
-Ekipa , pomocy !!
Po chwili przed przymierzalnią czekali chłopacy ;
-To wyjdziesz czy nie ?? - zapytał zaniepokojony Liam .
-Nie wiem czy do tego pasuje - odparłam .
Wzięłam się w garść i odsłoniłam ,,kurtynę'' .
-O matko , kto to jest ?? - zapytał , wskazując na mnie Niall .
-Sonia , jak ty wyglądasz ?/ - powiedział pytająco Louis .
-Wiem , nie dobrze , co nie ?? - zapytałam i miałam już zasłonić się , ale Zayn powiedział :
-Wyglądasz sexy .
-Bierzemy to , ale już - odparł Niall .
Wszyscy zaczęli gadać . Po chwili paplaniny ucichły . Ubrałam się w moje zwykłe ciuchy . Usłyszałam krzyk Louis'a :
-Sonia !!!!!!!!!!!!!
O boże , a co temu dolega ?? Krzyczy na cały głos z końca sklepu .
-Sonia !!!!!!!!!!!!!!!
-Idę !!!! - krzyknęłam .
Gdy doszłam do braciaka zaniemówiłam :
-Podoba się ?? - zapytał .
-Ściągasz mnie na koniec sklepu , po to bym zobaczyła jakieś ubrania ??
Normalnie udusiłabym go . Podał mi to :
-Super mam się upodobnić do mojego brata , który często myśli , że jest supermanem - powiedziałam.
-No chyba nie myślisz , że moja siostra , ma być śmiertelniczką - odparł , na co ja wybuchłam śmiechem .
Po 3 godzinach łażenia po sklepach ja , Karoline , Zayn , Liam , Niall i Harry nie mieliśmy miejsca , nawet by kichnąć , bo torby zasłaniały nam wszystko . Jedyny Louis , nie miał dużo toreb . Gdy wszystko wpakowaliśmy do auta , podeszła do nas grupa dziewczyn , mówiąc :
-Czy mogłybyśmy autografy ??
-Jasne .
Gdy ta jedna brunetka zobaczyła mnie , wychodzącą zza auta . Od razu naskoczyła na mnie .
-Przestań !! Co ty kur** robisz ??
-Oni są moi , rozumiesz ?!?! - wrzeszczała na mnie .
-Dziewczyny kur** to moja siostra !! - Louis wrzasnął na dziewczyny .
Liam i Zayn pomogli mi wstać .
-Nic ci nie jest mała ?? - zapytał Zayn , całując moją skroń .
-Nie , chyba nie - odparłam .
-Przepraszam , nie wiedziałam - tłumaczyła się , ale bezskutecznie .
Harry zapukał w okno od tylnego siedzenia , po czym powiedział :
-Karoline , weź ją .
Po tych słowach wsiadłam do auta . Louis wrzeszczał na nią . Nie wytrzymałam i wyszłam . Podeszłam do Louis'a i przytuliłam go :
-Louis , przecież nic się nie stało .
-Stało się , kur**
-Przestań , ona nie wiedziała - odparłam i podeszłam do niej .
-Jest okey , nic się nie stało - powiedziałam , po czym przytuliłam ją .
-Przepraszam , ja ... ja nie wiedziałam - odparła .
-Ja też bym tak postąpiła . Nic się nie stało - powiedziałam i pogłaskałam ją .
Wyglądała na 11-tkę .
-Dobra , my musimy się zbierać - powiedział Harry .
-Dobra , już idę - powiedziałam i przykucnęłam przy niej .
-Pamiętaj , nie oceniaj książki po okładce - powiedziałam i puściłam jej dłoń .
Wsiadłam do auta . Gdy byliśmy już w domu , od razu Niall i Harry , rozsiedli się na kanapie . Gdy włączyli wiadomości , zaczęli się drzeć :
-Sonia !!!! Sonia jesteś w telewizji !!!
Weszłam do salonu po czym wsłuchałam się w wiadomości :
Dziś widziano , jak jedna z Directionerek naskakuje na ,,siostrę'' Louisa Williama Tomlinsona . Poźniej zostały rozdzielone . Louis cały czas krzyczał na nią , a wtedy ta dziewczyna podeszła do niego i zaczęła mówić coś typu ,,Nic się nie stało'' , ,,Ona nie wiedziała'' , ,,Ja też tak bym postąpiła'' . Na koniec wybaczyła jej i powiedziała ,,Pamiętaj , nie ocenia się książki po okładce'' . Nigdy nie widzieliśmy takiej dziewczyny na świecie . Ma takie dobre serce . Widać to po niej . A teraz przerwa na reklamy .
Wszystkie spojrzenia zeszły na mnie . Ja i dobre serce . Nigdy nie słyszałam takich słów . Może mają rację .
niedziela, 28 grudnia 2014
Rozdział 2
Weszliśmy do salonu . Zayn położył mnie na fotelu . Podał mi apteczkę . Wyjęłam z pudełka bandaż elastyczny . Zawinęłam w nią moją stopę . Po chwili w salonie siedziała cała nasza 7-ka .
-Sonia , powiesz mi o co chodziło ci z tymi rodzicami ?? - zapytał Malik .
-A więc , gdy miałam 1 roczek , mama zataiła przed tatą mnie . Oddała mnie do sierocińca . Wiem tylko , że miałam brata , starszego o 7 lat . Przez ten czas , byłam gwałcona w szkole , miałam problemy z narkotykami . Pije , palę , biorę narkotyki . Jestem jednym wielkim problemem . Kiedy poznałam Karoline , przestałam nałogowo brać , ale nie mogę się oduczyć palić . To jest moja wada .
-A jak masz na nazwisko ?? - zapytał Liam .
-Sama nie wiem , nikt mi nic nie mówił , bo moja matka prosiła by nie ujawniać mojego nazwiska - odparłam .
-Mam pomysł - odparł Niall .
-Więc zamieniamy się w słuch - powiedział Louis .
-Pamiętasz numer telefonu do recepcji tego sierocińca ??
-Jasne , że tak - odrzekłam .
Podałam mu numer telefonu . A on po chwili zadzwonił .
-Witam , nazywam się Niall Horan .
-Chciałbym się dowiedzieć jak nazywa się 15-letnia Sonia .
Po chwili rozmawiania opadła mu szczęka .
-Co jest ?? - zapytałam .
-Sonia , nie uwierzysz - powiedział i usiadł na kanapie .
-To powiesz czy nie ?? - spytał się Zayn .
-A więc nazywasz się Sonia ... Tomlinson .
Wszystkim opadły kopary .
-To nie może być prawda , ja jestem Polką - powiedziałam .
-Ale jednak - odparł Niall'er .
-Czyli ... - nie dokończyłam , bo przerwał mi Niall .
-Tak , jesteś siostrą Louis'a .
Louis podszedł do mnie i mocno przytulił . Po moich policzkach spłynęły łzy szczęścia .
-Tak długo matka nie mówiła , że mam siostrę , a jednak .
Uklęknął przede mną , trzymając moje dłonie .
-Nigdy ciebie nie zostawię , pamiętaj .
Wtedy wskoczyłam w jego ramiona . W tym momencie polecieliśmy na podłogę . Wszyscy zaczęli śmiać się , w tym my oboje . Siedzieliśmy z 3 godziny , gadając , śmiejąc się .
-Dobra ja idę na dwór .
Wyciągnęłam papierosa , wychodząc z salonu :
-Sonia , dawaj .
-Tylko jednego , błagam .
-Nie .
-Dobra nie będę się kłócić .
Wyszłam kulejąc , na dwór . Usiadłam na schodach i zapaliłam . Papieros uspokajał mnie . Nagle usłyszałam czyjś głos :
-Hej Sonia , długo się nie widzieliśmy .
-Czego chcesz ?!?!?
-Wiesz czego .
-Nie podchodź do mnie , słyszysz ?!?!
-A co mi zrobisz ??
-Nie chcesz wiedzieć , lepiej idź stąd.
-Ale taka mała dziewczynka nie powinna sama być na dworzu , jeszcze wieczorem .
-Zostaw mnie , rozumiesz ?!?!
Zaczął mnie dotykać . Krzyczałam , ale bez skutecznie . Gdy on mnie całował , mocno zapukałam do drzwi . Ten , gdy zobaczył , że robię , to czego on nie chce , uderzył mnie z całej siły w twarz .
-Jesteś skurwy**nem .
-A ty ździrą , która się wydała .
Poczułam jak ciągnie mnie w stronę ciemności . Ale ja nie chciałam nigdzie z nim iść , więc jakoś zatrzymywałam się , dawałam opór i wyrywałam się .
-Pomocy !!! Louis !!!
Odwrócił mnie w jego stronę i uderzył jeszcze mocniej niż wcześniej .
-Zostaw mnie w spokoju !!
-A co ci się nie podoba ??
-Że pedofil mnie napada .
-A mnie , że tyle gadasz .
-Gdzie oni są ?? - zapytałam sama siebie .
Uderzyłam go mocno w brzuch i szybko zaczęłam biec w stronę drzwi . Nacisnęłam na klamkę i krzyknęłam :
-Louis !!!
Wtedy ten chłopak pociągnął mnie .
-Zostaw mnie !!!
-A co jeśli nie ??
***Louis***
Usłyszałem jak Sonia krzyczy :
-Louis !!
-Ej co jest ??? - zapytałem i szybko zbiegłem na dół . Za mną zbiegli chłopacy , prócz Karoline i Styles'a . Zobaczyłem jak ten chłopak maca moja siostrę i ciągnie ją gdzieś :
-Puść mnie !!
Wtedy zobaczyłem jak policzkuje Sonię z całej siły , a ona opada bezwładnie na ziemię .
-Ty skur**synu , zabiję cię !! - krzyknąłem i zacząłem biec za nim .
Złapałem go i polecieliśmy na ziemię . Zacząłem obkładać go pięściami najmocniej jak mogłem .
-Zabiję cię , rozumiesz ?!?!
-Louis przestań , stary - powiedział Liam , podchodząc do mnie .
Wstałem z ziemi i otrzepałem się :
-Masz szczęście , że nie jestem sam , wtedy byłbyś już martwy .
-Jaki braciszek , ohoho
-A teraz spierda**j stąd !! - krzyknąłem i pokazałem na bramę .
Razem z Liam'em wróciliśmy do reszty :
-Sonia , nic ci nie jest ?/ - zapytałem i klęknąłem przy niej .
-Louis , obiecaj , że nikomu nie zrobisz krzywdy - powiedziała .
-Postaram się - przytaknąłem .
-Zayn zabierz ją do pokoju , a ja poszukam czegoś dla niej - powiedziałem .
Zayn posłusznie wziął Sonię na ręce i zabrał do domu . Wszyscy z nas poszli jego śladami . Po chwili wszyscy siedzieliśmy w salonie . Prócz Karoline , Soni , Styles'a i Malik'a .
***Sonia***
-Zayn , proszę nie dotykaj , to boli - powiedziałam , jak Malik opatrywał moje ciało .
-Przepraszam , nie chciałem - odparł .
Jego dotyk był taki delikatny i ciepły .
-Dzięki - odrzekłam .
-Za co ?? - zapytał .
-Za wszystko - odparłam , gładząc jego policzek .
-Co cię boli ?? - zapytał .
-A jak myślisz ?? - spytałam podnosząc się .
-Auh , ale boli - odparłam i położyłam się spowrotem .
-Zayn ??
-Tak , mała ?? - zapytał .
-Możesz ze mną zostać ?? - spytałam .
-Jasne , jeśli chcesz , to tak - odparł i położył się obok mnie .
***Karoline***
-Harry przestań , proszę - błagam go .
-Ale masz powiedzieć , że jestem najseksowniejszym facetem na świecie - odparł .
-Nie powiem , nigdy - powiedziałam cały czas , śmiejąc się .
-Powiedz , albo będę gilgotał ciebie bez przerwy , słyszysz ?? - zapytał .
-Dobra , jesteś - odparłam .
-Ale co jestem ?? - zapytał .
-Utrudniasz , wiesz ?? - spytała z nutką kpiny .
-Wiem , i jestem z tego dumny - odparł .
-Więc jesteś najseksowniejszym facetem na świecie - powiedziałam .
Wtedy przestał , ale i tak siedział na mnie .
-Co jeszcze chcesz ?? - zapytałam .
-Buziaka - odparł .
-Dobra - powiedziałam , a on wystawił policzek .
Gdy miałam go cmoknąć w policzek , on przesunął głowę tak , że nasze usta złączyły się .
CDN
-Sonia , powiesz mi o co chodziło ci z tymi rodzicami ?? - zapytał Malik .
-A więc , gdy miałam 1 roczek , mama zataiła przed tatą mnie . Oddała mnie do sierocińca . Wiem tylko , że miałam brata , starszego o 7 lat . Przez ten czas , byłam gwałcona w szkole , miałam problemy z narkotykami . Pije , palę , biorę narkotyki . Jestem jednym wielkim problemem . Kiedy poznałam Karoline , przestałam nałogowo brać , ale nie mogę się oduczyć palić . To jest moja wada .
-A jak masz na nazwisko ?? - zapytał Liam .
-Sama nie wiem , nikt mi nic nie mówił , bo moja matka prosiła by nie ujawniać mojego nazwiska - odparłam .
-Mam pomysł - odparł Niall .
-Więc zamieniamy się w słuch - powiedział Louis .
-Pamiętasz numer telefonu do recepcji tego sierocińca ??
-Jasne , że tak - odrzekłam .
Podałam mu numer telefonu . A on po chwili zadzwonił .
-Witam , nazywam się Niall Horan .
-Chciałbym się dowiedzieć jak nazywa się 15-letnia Sonia .
Po chwili rozmawiania opadła mu szczęka .
-Co jest ?? - zapytałam .
-Sonia , nie uwierzysz - powiedział i usiadł na kanapie .
-To powiesz czy nie ?? - spytał się Zayn .
-A więc nazywasz się Sonia ... Tomlinson .
Wszystkim opadły kopary .
-To nie może być prawda , ja jestem Polką - powiedziałam .
-Ale jednak - odparł Niall'er .
-Czyli ... - nie dokończyłam , bo przerwał mi Niall .
-Tak , jesteś siostrą Louis'a .
Louis podszedł do mnie i mocno przytulił . Po moich policzkach spłynęły łzy szczęścia .
-Tak długo matka nie mówiła , że mam siostrę , a jednak .
Uklęknął przede mną , trzymając moje dłonie .
-Nigdy ciebie nie zostawię , pamiętaj .
Wtedy wskoczyłam w jego ramiona . W tym momencie polecieliśmy na podłogę . Wszyscy zaczęli śmiać się , w tym my oboje . Siedzieliśmy z 3 godziny , gadając , śmiejąc się .
-Dobra ja idę na dwór .
Wyciągnęłam papierosa , wychodząc z salonu :
-Sonia , dawaj .
-Tylko jednego , błagam .
-Nie .
-Dobra nie będę się kłócić .
Wyszłam kulejąc , na dwór . Usiadłam na schodach i zapaliłam . Papieros uspokajał mnie . Nagle usłyszałam czyjś głos :
-Hej Sonia , długo się nie widzieliśmy .
-Czego chcesz ?!?!?
-Wiesz czego .
-Nie podchodź do mnie , słyszysz ?!?!
-A co mi zrobisz ??
-Nie chcesz wiedzieć , lepiej idź stąd.
-Ale taka mała dziewczynka nie powinna sama być na dworzu , jeszcze wieczorem .
-Zostaw mnie , rozumiesz ?!?!
Zaczął mnie dotykać . Krzyczałam , ale bez skutecznie . Gdy on mnie całował , mocno zapukałam do drzwi . Ten , gdy zobaczył , że robię , to czego on nie chce , uderzył mnie z całej siły w twarz .
-Jesteś skurwy**nem .
-A ty ździrą , która się wydała .
Poczułam jak ciągnie mnie w stronę ciemności . Ale ja nie chciałam nigdzie z nim iść , więc jakoś zatrzymywałam się , dawałam opór i wyrywałam się .
-Pomocy !!! Louis !!!
Odwrócił mnie w jego stronę i uderzył jeszcze mocniej niż wcześniej .
-Zostaw mnie w spokoju !!
-A co ci się nie podoba ??
-Że pedofil mnie napada .
-A mnie , że tyle gadasz .
-Gdzie oni są ?? - zapytałam sama siebie .
Uderzyłam go mocno w brzuch i szybko zaczęłam biec w stronę drzwi . Nacisnęłam na klamkę i krzyknęłam :
-Louis !!!
Wtedy ten chłopak pociągnął mnie .
-Zostaw mnie !!!
-A co jeśli nie ??
***Louis***
Usłyszałem jak Sonia krzyczy :
-Louis !!
-Ej co jest ??? - zapytałem i szybko zbiegłem na dół . Za mną zbiegli chłopacy , prócz Karoline i Styles'a . Zobaczyłem jak ten chłopak maca moja siostrę i ciągnie ją gdzieś :
-Puść mnie !!
Wtedy zobaczyłem jak policzkuje Sonię z całej siły , a ona opada bezwładnie na ziemię .
-Ty skur**synu , zabiję cię !! - krzyknąłem i zacząłem biec za nim .
Złapałem go i polecieliśmy na ziemię . Zacząłem obkładać go pięściami najmocniej jak mogłem .
-Zabiję cię , rozumiesz ?!?!
-Louis przestań , stary - powiedział Liam , podchodząc do mnie .
Wstałem z ziemi i otrzepałem się :
-Masz szczęście , że nie jestem sam , wtedy byłbyś już martwy .
-Jaki braciszek , ohoho
-A teraz spierda**j stąd !! - krzyknąłem i pokazałem na bramę .
Razem z Liam'em wróciliśmy do reszty :
-Sonia , nic ci nie jest ?/ - zapytałem i klęknąłem przy niej .
-Louis , obiecaj , że nikomu nie zrobisz krzywdy - powiedziała .
-Postaram się - przytaknąłem .
-Zayn zabierz ją do pokoju , a ja poszukam czegoś dla niej - powiedziałem .
Zayn posłusznie wziął Sonię na ręce i zabrał do domu . Wszyscy z nas poszli jego śladami . Po chwili wszyscy siedzieliśmy w salonie . Prócz Karoline , Soni , Styles'a i Malik'a .
***Sonia***
-Zayn , proszę nie dotykaj , to boli - powiedziałam , jak Malik opatrywał moje ciało .
-Przepraszam , nie chciałem - odparł .
Jego dotyk był taki delikatny i ciepły .
-Dzięki - odrzekłam .
-Za co ?? - zapytał .
-Za wszystko - odparłam , gładząc jego policzek .
-Co cię boli ?? - zapytał .
-A jak myślisz ?? - spytałam podnosząc się .
-Auh , ale boli - odparłam i położyłam się spowrotem .
-Zayn ??
-Tak , mała ?? - zapytał .
-Możesz ze mną zostać ?? - spytałam .
-Jasne , jeśli chcesz , to tak - odparł i położył się obok mnie .
***Karoline***
-Harry przestań , proszę - błagam go .
-Ale masz powiedzieć , że jestem najseksowniejszym facetem na świecie - odparł .
-Nie powiem , nigdy - powiedziałam cały czas , śmiejąc się .
-Powiedz , albo będę gilgotał ciebie bez przerwy , słyszysz ?? - zapytał .
-Dobra , jesteś - odparłam .
-Ale co jestem ?? - zapytał .
-Utrudniasz , wiesz ?? - spytała z nutką kpiny .
-Wiem , i jestem z tego dumny - odparł .
-Więc jesteś najseksowniejszym facetem na świecie - powiedziałam .
Wtedy przestał , ale i tak siedział na mnie .
-Co jeszcze chcesz ?? - zapytałam .
-Buziaka - odparł .
-Dobra - powiedziałam , a on wystawił policzek .
Gdy miałam go cmoknąć w policzek , on przesunął głowę tak , że nasze usta złączyły się .
CDN
sobota, 27 grudnia 2014
Rozdział 1
Razem z Karoline wybrałyśmy się na koncert znanego boys bandu , zwanego One Direction . Bawiłyśmy się dobrze , robiąc im różne zdjęcia typu :

Prawie 5 minut przed końcem koncertu , przeszłyśmy przez wejście dla V.I.P . Znalazłyśmy się w długim holu zakończonym jakimś pomieszczeniem .
-Dobra , trochę nudno , więc ty ... gonisz !!! - krzyknęłam i zaczęłam biec .
-Ej to nie fair !! - wykrzyknęła K. , która biegła za mną .
Po chwili znalazłyśmy się w średniej wielkości pokoju . Znajdowała się tam duża kanapa , jakiś stolik z napojami i drugie drzwi . Zaczęłam podśpiewywać piosenkę . Zaczęłam razem z rytmem piosenki tańczyć .
-Sonia , tylko nie przesadź - powiedziała dziewczyna .
Siedziałyśmy z 30 minut na kanapie , gadając o wielu rzeczach , nie miejących sensu . Zaczęło być trochę nudno i dziwnie .
-Chodź może pościgamy się ?? - zapytałam .
-Okey . - powiedziała .
-Kto pierwszy do końca korytarza , wygrywa i przegrany będzie musiał go gonić - odparłam .
Po chwili Karoline była na prowadzeniu , ale pod koniec wyprężyłam wszystkie siły i wybiegłam na prowadzenie .
-Wygrałam !! - krzyknęłam .
-Kurde , zawsze jesteś w czymś lepsza - odparła .
-Ale , kiedyś , będzie tak , że ja będę miała mniej sił i ty mnie wyprzedzisz w rozwoju - powiedziałam .
-Dobra , masz 3 sekundy na ucieczkę - usłyszałam jej głos .
Usłyszałam za sobą szybkie kroki Karoline . Odwróciłam głowę do tyłu i zobaczyłam , że biegnie . Biegłam z głową odwróconą do tyłu . Usłyszałam :
-Sonia , stój !!!
Zatrzymałam się i odwróciłam się w jej stronę .
-Co jest ?? - zapytałam i poczułam czyjeś dłonie na moich oczach .
-Za przeproszenie , puść mnie - odparłam .
Odwróciłam się z zamkniętymi oczami i uderzyłam z plaskacza .... Zayn'a ?!?!?
-O boże !! - powiedziałam , zakrywając usta .
-Przepraszam - powiedziałam siadając na kanapie .
-Nic się nie stało - odparł mulat .
-Stało się - oznajmiłam i schowałam twarz w dłoniach .
Kucnął przy mnie i zaczął głaskać moje uda .
-Nic się nie stało , poważnie - odparł .
-Stało się , uderzyłam w twarz znaną gwiazdę nastolatek - powiedziałam .
-Może odwieźć was , co ?? - spytał .
-Karoline , gdzie one są ?? - zapytałam spoglądając na dziewczynę .
-Już do nich piszę - odparła .
Po chwili oznajmiła :
-Dziś nie dadzą rady przyjechać , bo są złe warunki pogodowe .
-Cholera - powiedziałam .
-Co jest ?? - zapytał .
-Nasze koleżanki nie przyjadą po nas , a my nie mamy kasy , gdzie przenocować , kur** - odparłam . -Sry za przekleństwa - powiedziałam .
-Nic się nie stało - odparł .
-No to co ?? Jedziemy ?? - zapytał .
-Ok - odparłam .
Zaczęłyśmy iść z nim w stronę auta . Wzięłam z mojego plecaka paczkę papierosów i zapaliłam .
-Co ?? - zapytałam .
-A ile ty masz lat ?? - spytał .
-15 a co ?? - zapytałam .
-Rodzice , pozwalają ci palić w takim wieku ?? - spytał .
-Właśnie , ja ... ich nie mam- odparłam .
Uroniłam jedną łzę .
-Sory , zaraz wracam - odparłam i poszłam za ciężarówkę ,
Zaczęłam w spokoju dokańczać palić papierosa , gdy nagle podszedł do mnie Zayn .
-Hej mała , mogę się przyłączyć ??
-Jasne , i ty mnie się jeszcze pytasz ?? - zapytałam uśmiechając się .
-No , wiesz , nie fajnie jest nie zapytać - odparł i podszedł do mnie bliżej .
-Jeszcze raz przepraszam za policzek - powiedziałam i pogłaskałam go po jego policzku .
-Naprawdę nic się nie stało - oznajmił i podszedł jeszcze bliżej .
-Co ty chcesz zrobić ?? - zapytałam .
-Nie wiem - odparł i lekko musnął moje usta .
-Sory - powiedział i zaczął drapać się po karku .
-Nic się nie stało - rzekłam .
-Może wracajmy - powiedział i rzucił papieros do kosza .
Po chwili byliśmy przed wielką willą . Weszliśmy do środka .
-Czy chłopacy się nie obrażą , że przyprowadziłeś jakieś dziewczyny do domu ?? - zapytałam .
-Nie powinni - odparł i złapał mnie jedną ręką w talii .
-Hej Zayn !!- krzyknął Harry z kuchni .
-Hej stary !! - wykrzyknął Niall , Louis i Li z salonu , tak mi się zdaje .
-Ja idę się czegoś napić - powiedziała Karoline .
Zdjęłam jego rękę z mojej talii , a on wszedł do salonu .
-Hej Zayn , co cię tak długo nie było ?? - zapytał chyba Niall .
-Bo coś , znaczy ktoś mnie zatrzymał - odparł .
-Czyli ?? - zapytał Liam .
-Wejdziesz czy nie ?? - te słowa skierował do mnie .
Po chwili weszłam do salonu . Na kanapie siedziała 4-ka chłopaków . Chciałam usiąść na fotelu , ale Zayn powiedział :
-Chodź tu do mnie .
Podeszłam do niego , a on mnie pociągnął na swoje kolana .
-A co ja jakaś lalka do zabawy ?? - zapytałam .
Wszyscy wpadli w nieograniczony śmiech .
-A wogóle nie zapytałem cię jak masz na imię - odparł .
-Mam na imię Sonia - powiedziałam .
-A jak wy się spotkaliście ? - zapytał Louis .
-Opowiesz , bo mi się nie chce - powiedział Zayn .
-Tobie to niczego się nie chce - odparłam .
-A więc tak ... byłam z moją przyjaciółką Karoline na waszym koncercie . 5 minut przed końcem weszłyśmy na strefę V.I.P . Zaczęłyśmy się ganiać , a wtedy Zayn mi zakrył oczy . Gdy zabrał swoje ręce to dostał ode mnie plaskacza w twarz . I to cała historia .
-Haha ... Zayn dostał w twarz od dziewczyny - zaczął śmiać się Niall .
-A ty też dostajesz od dziewczyn - odparł Liam .
-Kiedy ?? - zapytał blondyn .
-A Louis się nie liczy ?? - zapytał się Zayn .
-Ta bardzo śmieszne - powiedział Niall wraz z Louis'em .
-A gdzie tamta się podziewa ?? - zapytałam .
-Idź sprawdź , ja ciebie nie trzymam na siłę - odparł Zayn .
-A mi się wydaje , że tak - powiedziałam .
Wstałam i zaczęłam kierować się w stronę wyjścia z salonu . Wtedy usłyszałam :
-Patrz jaka z niej dupa .
-Zayn tak się nie mówi do nieletniej - powiedziałam i pokazałam mu język .
-To ona nie jest pełnoletnia ?? A wygląda na 18 lat - odparł Liam .
-To się grubo mylisz - powiedziałam wychylając się zza drzwi .
Poszłam do kuchni , a tam widzę jak Karoline gada z Harry'm .
-Karoline , chodź tu do mnie - odparłam .
-Dobra - powiedziała .
-Hej Harry - powiedziałam podając mu rękę .
-Hej Sonia - odparł .
Wyszłam na przedpokój z Karoline . Usiadłam na schodach .
-Zayn !! Mogę tu zapalić czy na dworzu ??
-Sonia ty lepiej daj mi te papierosy !! - krzyknął Malik .
-Tak , żebyś sam je wypalił , już oddaje - odparłam .
Wyjęłam wszystkie z paczki i schowałam do kieszeni .
-Trzymaj - powiedziałam .
-Ty , ona ci oddała swoje papierosy - odparł Niall .
-A właśnie , otwórz - powiedziałam .
-Tam nic nie ma - odrzekł mulat .
-No właśnie - powiedziałam i pokazałam kieszeń .
-Zaraz będziesz martwa - rzekł mulat .
Wybiegłam z domu . Zaczęłam biec . Zobaczyłam jak Zayn biegnie za mną , a wszyscy stoją przed domem . Wybiegłam na trawę . Chciałam zakręcić , ale trawa była ślizga i wywaliłam się .
-Auh !!
-Nic ci nie jest ?? - zapytał i klęknął przy mnie .
-Nie - powiedziałam i położyłam go na ziemi i usiadłam na nim .
Zaczęłam go gilgotać , ale on ... nie ma gilgotek . Kurde , ale pech . Wtedy przewrócił nas tak , że leżałam pod nim .
-Puść mnie !
-A co wtedy zrobisz ?? - zapytał .
-Mogę się z tobą przespać - powiedziałam .
-Naprawdę ?? - zapytał .
-No , bo już nie jestem dziewicą , więc co mi szkodzi - odparłam .
-Jak to ?? - zapytał .
-Po prostu - powiedziałam i uroniłam setki łez .
Przytuliłam się do niego .
-U mnie w szkole , chłopacy gwałcili dziewczyny , a jak nie dawały się to .., nie mogę - powiedziałam .
-Ciii , przepraszam - odparł i podniósł mnie .
-Auh !! Moja noga - powiedziałam .
-Czyli jednak boli ?? - zapytał .
-Tak , umiem ukrywać ból - odrzekłam .
Po tych słowach wziął mnie na ręce i weszliśmy do domu .
Prawie 5 minut przed końcem koncertu , przeszłyśmy przez wejście dla V.I.P . Znalazłyśmy się w długim holu zakończonym jakimś pomieszczeniem .
-Dobra , trochę nudno , więc ty ... gonisz !!! - krzyknęłam i zaczęłam biec .
-Ej to nie fair !! - wykrzyknęła K. , która biegła za mną .
Po chwili znalazłyśmy się w średniej wielkości pokoju . Znajdowała się tam duża kanapa , jakiś stolik z napojami i drugie drzwi . Zaczęłam podśpiewywać piosenkę . Zaczęłam razem z rytmem piosenki tańczyć .
-Sonia , tylko nie przesadź - powiedziała dziewczyna .
Siedziałyśmy z 30 minut na kanapie , gadając o wielu rzeczach , nie miejących sensu . Zaczęło być trochę nudno i dziwnie .
-Chodź może pościgamy się ?? - zapytałam .
-Okey . - powiedziała .
-Kto pierwszy do końca korytarza , wygrywa i przegrany będzie musiał go gonić - odparłam .
Po chwili Karoline była na prowadzeniu , ale pod koniec wyprężyłam wszystkie siły i wybiegłam na prowadzenie .
-Wygrałam !! - krzyknęłam .
-Kurde , zawsze jesteś w czymś lepsza - odparła .
-Ale , kiedyś , będzie tak , że ja będę miała mniej sił i ty mnie wyprzedzisz w rozwoju - powiedziałam .
-Dobra , masz 3 sekundy na ucieczkę - usłyszałam jej głos .
Usłyszałam za sobą szybkie kroki Karoline . Odwróciłam głowę do tyłu i zobaczyłam , że biegnie . Biegłam z głową odwróconą do tyłu . Usłyszałam :
-Sonia , stój !!!
Zatrzymałam się i odwróciłam się w jej stronę .
-Co jest ?? - zapytałam i poczułam czyjeś dłonie na moich oczach .
-Za przeproszenie , puść mnie - odparłam .
Odwróciłam się z zamkniętymi oczami i uderzyłam z plaskacza .... Zayn'a ?!?!?
-O boże !! - powiedziałam , zakrywając usta .
-Przepraszam - powiedziałam siadając na kanapie .
-Nic się nie stało - odparł mulat .
-Stało się - oznajmiłam i schowałam twarz w dłoniach .
Kucnął przy mnie i zaczął głaskać moje uda .
-Nic się nie stało , poważnie - odparł .
-Stało się , uderzyłam w twarz znaną gwiazdę nastolatek - powiedziałam .
-Może odwieźć was , co ?? - spytał .
-Karoline , gdzie one są ?? - zapytałam spoglądając na dziewczynę .
-Już do nich piszę - odparła .
Po chwili oznajmiła :
-Dziś nie dadzą rady przyjechać , bo są złe warunki pogodowe .
-Cholera - powiedziałam .
-Co jest ?? - zapytał .
-Nasze koleżanki nie przyjadą po nas , a my nie mamy kasy , gdzie przenocować , kur** - odparłam . -Sry za przekleństwa - powiedziałam .
-Nic się nie stało - odparł .
-No to co ?? Jedziemy ?? - zapytał .
-Ok - odparłam .
Zaczęłyśmy iść z nim w stronę auta . Wzięłam z mojego plecaka paczkę papierosów i zapaliłam .
-Co ?? - zapytałam .
-A ile ty masz lat ?? - spytał .
-15 a co ?? - zapytałam .
-Rodzice , pozwalają ci palić w takim wieku ?? - spytał .
-Właśnie , ja ... ich nie mam- odparłam .
Uroniłam jedną łzę .
-Sory , zaraz wracam - odparłam i poszłam za ciężarówkę ,
Zaczęłam w spokoju dokańczać palić papierosa , gdy nagle podszedł do mnie Zayn .
-Hej mała , mogę się przyłączyć ??
-Jasne , i ty mnie się jeszcze pytasz ?? - zapytałam uśmiechając się .
-No , wiesz , nie fajnie jest nie zapytać - odparł i podszedł do mnie bliżej .
-Jeszcze raz przepraszam za policzek - powiedziałam i pogłaskałam go po jego policzku .
-Naprawdę nic się nie stało - oznajmił i podszedł jeszcze bliżej .
-Co ty chcesz zrobić ?? - zapytałam .
-Nie wiem - odparł i lekko musnął moje usta .
-Sory - powiedział i zaczął drapać się po karku .
-Nic się nie stało - rzekłam .
-Może wracajmy - powiedział i rzucił papieros do kosza .
Po chwili byliśmy przed wielką willą . Weszliśmy do środka .
-Czy chłopacy się nie obrażą , że przyprowadziłeś jakieś dziewczyny do domu ?? - zapytałam .
-Nie powinni - odparł i złapał mnie jedną ręką w talii .
-Hej Zayn !!- krzyknął Harry z kuchni .
-Hej stary !! - wykrzyknął Niall , Louis i Li z salonu , tak mi się zdaje .
-Ja idę się czegoś napić - powiedziała Karoline .
Zdjęłam jego rękę z mojej talii , a on wszedł do salonu .
-Hej Zayn , co cię tak długo nie było ?? - zapytał chyba Niall .
-Bo coś , znaczy ktoś mnie zatrzymał - odparł .
-Czyli ?? - zapytał Liam .
-Wejdziesz czy nie ?? - te słowa skierował do mnie .
Po chwili weszłam do salonu . Na kanapie siedziała 4-ka chłopaków . Chciałam usiąść na fotelu , ale Zayn powiedział :
-Chodź tu do mnie .
Podeszłam do niego , a on mnie pociągnął na swoje kolana .
-A co ja jakaś lalka do zabawy ?? - zapytałam .
Wszyscy wpadli w nieograniczony śmiech .
-A wogóle nie zapytałem cię jak masz na imię - odparł .
-Mam na imię Sonia - powiedziałam .
-A jak wy się spotkaliście ? - zapytał Louis .
-Opowiesz , bo mi się nie chce - powiedział Zayn .
-Tobie to niczego się nie chce - odparłam .
-A więc tak ... byłam z moją przyjaciółką Karoline na waszym koncercie . 5 minut przed końcem weszłyśmy na strefę V.I.P . Zaczęłyśmy się ganiać , a wtedy Zayn mi zakrył oczy . Gdy zabrał swoje ręce to dostał ode mnie plaskacza w twarz . I to cała historia .
-Haha ... Zayn dostał w twarz od dziewczyny - zaczął śmiać się Niall .
-A ty też dostajesz od dziewczyn - odparł Liam .
-Kiedy ?? - zapytał blondyn .
-A Louis się nie liczy ?? - zapytał się Zayn .
-Ta bardzo śmieszne - powiedział Niall wraz z Louis'em .
-A gdzie tamta się podziewa ?? - zapytałam .
-Idź sprawdź , ja ciebie nie trzymam na siłę - odparł Zayn .
-A mi się wydaje , że tak - powiedziałam .
Wstałam i zaczęłam kierować się w stronę wyjścia z salonu . Wtedy usłyszałam :
-Patrz jaka z niej dupa .
-Zayn tak się nie mówi do nieletniej - powiedziałam i pokazałam mu język .
-To ona nie jest pełnoletnia ?? A wygląda na 18 lat - odparł Liam .
-To się grubo mylisz - powiedziałam wychylając się zza drzwi .
Poszłam do kuchni , a tam widzę jak Karoline gada z Harry'm .
-Karoline , chodź tu do mnie - odparłam .
-Dobra - powiedziała .
-Hej Harry - powiedziałam podając mu rękę .
-Hej Sonia - odparł .
Wyszłam na przedpokój z Karoline . Usiadłam na schodach .
-Zayn !! Mogę tu zapalić czy na dworzu ??
-Sonia ty lepiej daj mi te papierosy !! - krzyknął Malik .
-Tak , żebyś sam je wypalił , już oddaje - odparłam .
Wyjęłam wszystkie z paczki i schowałam do kieszeni .
-Trzymaj - powiedziałam .
-Ty , ona ci oddała swoje papierosy - odparł Niall .
-A właśnie , otwórz - powiedziałam .
-Tam nic nie ma - odrzekł mulat .
-No właśnie - powiedziałam i pokazałam kieszeń .
-Zaraz będziesz martwa - rzekł mulat .
Wybiegłam z domu . Zaczęłam biec . Zobaczyłam jak Zayn biegnie za mną , a wszyscy stoją przed domem . Wybiegłam na trawę . Chciałam zakręcić , ale trawa była ślizga i wywaliłam się .
-Auh !!
-Nic ci nie jest ?? - zapytał i klęknął przy mnie .
-Nie - powiedziałam i położyłam go na ziemi i usiadłam na nim .
Zaczęłam go gilgotać , ale on ... nie ma gilgotek . Kurde , ale pech . Wtedy przewrócił nas tak , że leżałam pod nim .
-Puść mnie !
-A co wtedy zrobisz ?? - zapytał .
-Mogę się z tobą przespać - powiedziałam .
-Naprawdę ?? - zapytał .
-No , bo już nie jestem dziewicą , więc co mi szkodzi - odparłam .
-Jak to ?? - zapytał .
-Po prostu - powiedziałam i uroniłam setki łez .
Przytuliłam się do niego .
-U mnie w szkole , chłopacy gwałcili dziewczyny , a jak nie dawały się to .., nie mogę - powiedziałam .
-Ciii , przepraszam - odparł i podniósł mnie .
-Auh !! Moja noga - powiedziałam .
-Czyli jednak boli ?? - zapytał .
-Tak , umiem ukrywać ból - odrzekłam .
Po tych słowach wziął mnie na ręce i weszliśmy do domu .
Subskrybuj:
Posty (Atom)