-Podobam ci się . Czyż nie ???
-A weź się wal Styles - powiedziałam i wyszłam z pokoju .
Weszłam do pokoju Soni :
-Nie przeszkadzam ?? - zapytałam .
-Nie , wchodź - odparł Zayn .
-Mam pomysł by pojechać jutro na zakupy , co ty na to ?? - zapytała Sonia .
-Chętnie - odrzekłam i wyszłam z sypialni , po czym zamknęłam drzwi .
Zeszłam na dół , do kuchni . Była 00:04 . Boże , co ja mam z tym nocnym markowaniem ??
-Karoline , przepraszam za wcześniej - usłyszałam głos Styles'a .
-Nic się nie stało - odparłam .
-Chodź mnie przytul , bo trochę nudno , bez ciebie - powiedział i rozłożył ręce na przytulasa .
-Wiesz co ?? - zapytałam .
-Nie , a co ?? - spytał .
-Nie jesteś taki seksowny , jak wcześniej - odparłam .
-Foch - powiedział .
***Sonia***
***Rano***
Gdy wstałam , leżałam na Malik'u .
-Wygodnie ?? - zapytał .
-A wiesz co , że nie - odparłam i wstałam z niego .
Przebrałam się w wczorajsze ciuchy i zeszłam na dół . W salonie był Louis :
-Chcesz coś na śniadanie ?? - zapytałam .
-A co ?? - spytał .
-Nie chcę być niedobrą siostrą - odparłam.
-No to chodź tu do mnie - odrzekł .
-Słucham - powiedziałam i usiadłam na jego kolanach .
-Kocham cię - odparł .
-Ja ciebie też - powiedziałam i pocałowałam go w czoło .
Poszłam do kuchni i zrobiłam jajecznicę na bekonie .
-Co tak ładnie pachnie ?? - zapytał Liam , wchodząc do kuchni .
-Ciebie też miło widzieć - odparłam .
-Przepraszam , ale jestem zaspany - powiedział .
-Widać , bo jesteś w samych bokserkach w spider-mana .
-Dobra , nie przesadzaj - odrzekł .
-To chcesz śniadanie ?? - zapytałam .
-Jasne , że tak - odparł .
-To musisz wziąć to i wszystkim śpiochom , a może wszystkim pryśnij w twarz - powiedziałam i podałam mu bitą śmietanę .
Od razu pobiegł na górę . Po chwili usłyszałam krzyki typu :
-Zaraz będziesz martwy !!
-Co ty kur** robisz ?!?!
Po 3 minutach był na dole . Pobiegł do salonu , a po chwili wrócił .
-Zrobione .
-To trzymaj swoją porcje plus dodatkową , za to , że pobudziłeś wszystkich .
-Dzięki , jesteś kochana - powiedział i pocałował mnie w skroń .
Do kuchni weszła cała 5-tka chłopaków z twarzą z białymi plamami .
-A co wam się stało ?? - zapytałam śmiejąc się .
-Liam się stał - odparł Niall .
-Ale ja zrobiłem to , o co poprosiła Sonia - odparł , a ja go skarciłam wzrokiem .
-To nie prawda - odrzekłam .
-Zaraz któryś z was dostanie za swoje - powiedział Louis .
-To .. kto chce na zakupy ?? - wybrnęłam z niezręcznej sytuacji .
-My !! - krzyknęli wszyscy .
-Dobra , idźcie na górę , bo za 30 minut jedziemy do galerii - odparłam .
-Okey !!- krzyknęli chórem .
-Louis możesz zostać na chwilę ???- zapytałam .
-Nie ma sprawy - powiedział i podszedł do wyspy kuchennej .
-Bo nie powiedziałam ci wszystkiego , co się działo przez te lata - odparłam .
-To słucham - powiedział i usiadł przy stole .
-Nie wiem jak to ci powiedzieć , ale ..... ja mam dziecko , a nawet kilka - odrzekłam , a moje oczy się zaszkliły .
-Jak to ?? - zapytał .
-3 lata temu , gdy miałam 12 lat , byłam gwałcona , jak ci mówiłam , ale oni się nie zabezpieczali i przez to mam 3 dzieci .
-Sonia , poradzimy sobie jakoś - powiedział i przytulił mnie mocno .
-Ale ja już nie nadążam psychicznie - odparłam i przetarłam oczy .
***Zayn***
Gdy wszyscy się przebraliśmy , zaczęliśmy schodzić po schodach , gdy nagle usłyszeliśmy głosy :
-...Przez to mam 3 dzieci .
-Sonia , poradzimy sobie jakoś - to na pewno był głos Louis'a .
-Ale ja już nie nadążam psychicznie .
-O co tu chodzi ?? - zapytał po cichu Niall .
-Nie wiem i lepiej nie pytajmy - skomentowałem .
Po chwili Sonia przeszła obok nas :
-Zayn macie jakieś ubrania , bo nie mam w co się przebrać - powiedziała .
-Jakieś się pewno znajdą - odparłem .
Po chwili byłem w pokoju z Sonią . Podałem jej jakieś dresy i top , który jest na mnie za mały .
-Dzięki - powiedziała .
***Sonia***
Po godzinie byliśmy przed galerią handlową .
-Dobra to może najpierw do damskiego sklepu z ubraniami - powiedział Louis .
-Okey , to gdzie ?? - zapytałam .
Po chwili zaszliśmy do najdroższego sklepu z markowymi ubraniami dla kobiet :
-Ty chyba żartujesz , ja nie mam tyle kasy na ubrania - odparłam .
-A kto mówił , że ty będziesz płaciła ?? - zadał retoryczne pytanie . Liam .
Weszłam do przebieralni z tym :
Zawołałam Louis'a , by powiedział ja wyglądam :
-Ślicznie , więc bierzemy , a teraz weź to , uważaj to wybrał napalony Liam .
Zawołałam teraz tego , napalonego Liam'a :
-Liam !!! Chodź tu !!!
Po chwili przyszedł :
-I jak ??
-Jestem bardziej napalony - powiedział i zarejestrował mnie wzrokiem
-Dobra , teraz niech mi coś przyniosą innego - odparłam .
Po 3 minutach przyszedł Niall :
-Hej , trzymaj .
-Dzięki , słodziaku - powiedziałam i pocałowałam go w policzek .
Zasłoniłam się ,,kurtyną'' , a po chwili usłyszałam :
-Nazwała mnie słodziakiem , a was nie !! HaHa !!
Przebrałam się w to :
Zawołałam teraz Harry'ego :
-Styles do mnie !!!
Po chwili chłopak z kotem na głowie , przyszedł :
-Super wyglądasz , a teraz trzymaj , myślę , że ładnie będziesz wyglądać - powiedział i poszedł .
Jego ciuchy , były niczego sobie . Chłopak ma gust , do damskiego gustu :
Po chwili ktoś wszedł do mojej przebieralni :
-Hej , sory , że nie pukałem , ale przyniosłem to dla ciebie . Dopasowywałem to chyba wieki .
-Dzięki , kochany jesteś - powiedziałam i pocałowałam go w usta .
Zawołałam całą ekipę , bo nie wiedziałam , czy dobrze w tym wyglądam :
-Ekipa , pomocy !!
Po chwili przed przymierzalnią czekali chłopacy ;
-To wyjdziesz czy nie ?? - zapytał zaniepokojony Liam .
-Nie wiem czy do tego pasuje - odparłam .
Wzięłam się w garść i odsłoniłam ,,kurtynę'' .
-O matko , kto to jest ?? - zapytał , wskazując na mnie Niall .
-Sonia , jak ty wyglądasz ?/ - powiedział pytająco Louis .
-Wiem , nie dobrze , co nie ?? - zapytałam i miałam już zasłonić się , ale Zayn powiedział :
-Wyglądasz sexy .
-Bierzemy to , ale już - odparł Niall .
Wszyscy zaczęli gadać . Po chwili paplaniny ucichły . Ubrałam się w moje zwykłe ciuchy . Usłyszałam krzyk Louis'a :
-Sonia !!!!!!!!!!!!!
O boże , a co temu dolega ?? Krzyczy na cały głos z końca sklepu .
-Sonia !!!!!!!!!!!!!!!
-Idę !!!! - krzyknęłam .
Gdy doszłam do braciaka zaniemówiłam :
-Podoba się ?? - zapytał .
-Ściągasz mnie na koniec sklepu , po to bym zobaczyła jakieś ubrania ??
Normalnie udusiłabym go . Podał mi to :
-Super mam się upodobnić do mojego brata , który często myśli , że jest supermanem - powiedziałam.
-No chyba nie myślisz , że moja siostra , ma być śmiertelniczką - odparł , na co ja wybuchłam śmiechem .
Po 3 godzinach łażenia po sklepach ja , Karoline , Zayn , Liam , Niall i Harry nie mieliśmy miejsca , nawet by kichnąć , bo torby zasłaniały nam wszystko . Jedyny Louis , nie miał dużo toreb . Gdy wszystko wpakowaliśmy do auta , podeszła do nas grupa dziewczyn , mówiąc :
-Czy mogłybyśmy autografy ??
-Jasne .
Gdy ta jedna brunetka zobaczyła mnie , wychodzącą zza auta . Od razu naskoczyła na mnie .
-Przestań !! Co ty kur** robisz ??
-Oni są moi , rozumiesz ?!?! - wrzeszczała na mnie .
-Dziewczyny kur** to moja siostra !! - Louis wrzasnął na dziewczyny .
Liam i Zayn pomogli mi wstać .
-Nic ci nie jest mała ?? - zapytał Zayn , całując moją skroń .
-Nie , chyba nie - odparłam .
-Przepraszam , nie wiedziałam - tłumaczyła się , ale bezskutecznie .
Harry zapukał w okno od tylnego siedzenia , po czym powiedział :
-Karoline , weź ją .
Po tych słowach wsiadłam do auta . Louis wrzeszczał na nią . Nie wytrzymałam i wyszłam . Podeszłam do Louis'a i przytuliłam go :
-Louis , przecież nic się nie stało .
-Stało się , kur**
-Przestań , ona nie wiedziała - odparłam i podeszłam do niej .
-Jest okey , nic się nie stało - powiedziałam , po czym przytuliłam ją .
-Przepraszam , ja ... ja nie wiedziałam - odparła .
-Ja też bym tak postąpiła . Nic się nie stało - powiedziałam i pogłaskałam ją .
Wyglądała na 11-tkę .
-Dobra , my musimy się zbierać - powiedział Harry .
-Dobra , już idę - powiedziałam i przykucnęłam przy niej .
-Pamiętaj , nie oceniaj książki po okładce - powiedziałam i puściłam jej dłoń .
Wsiadłam do auta . Gdy byliśmy już w domu , od razu Niall i Harry , rozsiedli się na kanapie . Gdy włączyli wiadomości , zaczęli się drzeć :
-Sonia !!!! Sonia jesteś w telewizji !!!
Weszłam do salonu po czym wsłuchałam się w wiadomości :
Dziś widziano , jak jedna z Directionerek naskakuje na ,,siostrę'' Louisa Williama Tomlinsona . Poźniej zostały rozdzielone . Louis cały czas krzyczał na nią , a wtedy ta dziewczyna podeszła do niego i zaczęła mówić coś typu ,,Nic się nie stało'' , ,,Ona nie wiedziała'' , ,,Ja też tak bym postąpiła'' . Na koniec wybaczyła jej i powiedziała ,,Pamiętaj , nie ocenia się książki po okładce'' . Nigdy nie widzieliśmy takiej dziewczyny na świecie . Ma takie dobre serce . Widać to po niej . A teraz przerwa na reklamy .
Wszystkie spojrzenia zeszły na mnie . Ja i dobre serce . Nigdy nie słyszałam takich słów . Może mają rację .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz