sobota, 27 grudnia 2014

Rozdział 1

Razem z Karoline wybrałyśmy się na koncert znanego boys bandu , zwanego One Direction . Bawiłyśmy się dobrze , robiąc im różne zdjęcia typu :

Prawie 5 minut przed końcem koncertu , przeszłyśmy przez wejście dla V.I.P . Znalazłyśmy się w długim holu zakończonym jakimś pomieszczeniem .
-Dobra , trochę nudno , więc ty ... gonisz !!! - krzyknęłam i zaczęłam biec .
-Ej to nie fair !! - wykrzyknęła K. , która biegła za mną .
Po chwili znalazłyśmy się w średniej wielkości pokoju . Znajdowała się tam duża kanapa , jakiś stolik z napojami i drugie drzwi . Zaczęłam podśpiewywać piosenkę . Zaczęłam razem z rytmem piosenki tańczyć .
-Sonia , tylko nie przesadź - powiedziała dziewczyna .
Siedziałyśmy z 30 minut na kanapie , gadając o wielu rzeczach , nie miejących sensu . Zaczęło być trochę nudno i dziwnie .
-Chodź może pościgamy się ?? - zapytałam .
-Okey . - powiedziała .
-Kto pierwszy do końca korytarza , wygrywa i przegrany będzie musiał go gonić - odparłam .
Po chwili Karoline była na prowadzeniu , ale pod koniec wyprężyłam wszystkie siły i wybiegłam na prowadzenie .
-Wygrałam !! - krzyknęłam .
-Kurde , zawsze jesteś w czymś lepsza - odparła .
-Ale , kiedyś , będzie tak , że ja będę miała mniej sił i ty mnie wyprzedzisz w rozwoju - powiedziałam .
-Dobra , masz 3 sekundy na ucieczkę - usłyszałam jej głos .
Usłyszałam za sobą szybkie kroki Karoline . Odwróciłam głowę do tyłu i zobaczyłam , że biegnie . Biegłam z głową odwróconą do tyłu . Usłyszałam :
-Sonia , stój !!!
Zatrzymałam się i odwróciłam się w jej stronę .
-Co jest ?? - zapytałam i poczułam czyjeś dłonie na moich oczach .
-Za przeproszenie , puść mnie - odparłam .
Odwróciłam się z zamkniętymi oczami i uderzyłam z plaskacza .... Zayn'a ?!?!?
-O boże !! - powiedziałam , zakrywając usta .
-Przepraszam - powiedziałam siadając na kanapie .
-Nic się nie stało - odparł mulat .
-Stało się - oznajmiłam i schowałam twarz w dłoniach .
Kucnął przy mnie i zaczął głaskać moje uda .
-Nic się nie stało , poważnie - odparł .
-Stało się , uderzyłam w twarz znaną gwiazdę nastolatek - powiedziałam .
-Może odwieźć was , co ?? - spytał .
-Karoline , gdzie one są ?? - zapytałam spoglądając na dziewczynę .
-Już do nich piszę - odparła .
Po chwili oznajmiła :
-Dziś nie dadzą rady przyjechać , bo są złe warunki pogodowe .
-Cholera - powiedziałam .
-Co jest ?? - zapytał .
-Nasze koleżanki nie przyjadą po nas , a my nie mamy kasy , gdzie przenocować , kur** - odparłam . -Sry za przekleństwa - powiedziałam .
-Nic się nie stało - odparł .
-No to co ?? Jedziemy ?? - zapytał .
-Ok - odparłam .
Zaczęłyśmy iść z nim w stronę auta . Wzięłam z mojego plecaka paczkę papierosów i zapaliłam .
-Co ?? - zapytałam .
-A ile ty masz lat ?? - spytał .
-15 a co ?? - zapytałam .
-Rodzice , pozwalają ci palić w takim wieku ?? - spytał .
-Właśnie , ja ...  ich nie mam- odparłam .
Uroniłam jedną łzę .
-Sory , zaraz wracam - odparłam i poszłam za ciężarówkę ,
Zaczęłam w spokoju dokańczać palić papierosa , gdy nagle podszedł do mnie Zayn .
-Hej mała , mogę się przyłączyć ??
-Jasne , i ty mnie się jeszcze pytasz ?? - zapytałam uśmiechając się .
-No , wiesz , nie fajnie jest nie zapytać - odparł i podszedł do mnie bliżej .
-Jeszcze raz przepraszam za policzek - powiedziałam i pogłaskałam go po jego policzku .
-Naprawdę nic się nie stało - oznajmił i podszedł jeszcze bliżej .
-Co ty chcesz zrobić ?? - zapytałam .
-Nie wiem - odparł i lekko musnął moje usta .
-Sory - powiedział i zaczął drapać się po karku .
-Nic się nie stało - rzekłam .
-Może wracajmy - powiedział i rzucił papieros do kosza .
Po chwili byliśmy przed wielką willą . Weszliśmy do środka .
-Czy chłopacy się nie obrażą , że przyprowadziłeś jakieś dziewczyny do domu ?? - zapytałam .
-Nie powinni - odparł i złapał mnie jedną ręką w talii .
-Hej Zayn !!- krzyknął Harry z kuchni .
-Hej stary !! - wykrzyknął Niall , Louis i Li z salonu , tak mi się zdaje .
-Ja idę się czegoś napić - powiedziała Karoline .
Zdjęłam jego rękę z mojej talii , a on wszedł do salonu .
-Hej Zayn , co cię tak długo nie było ?? - zapytał chyba Niall .
-Bo coś , znaczy ktoś mnie zatrzymał - odparł .
-Czyli ?? - zapytał Liam .
-Wejdziesz czy nie ?? - te słowa skierował do mnie .
Po chwili weszłam do salonu . Na kanapie siedziała 4-ka chłopaków . Chciałam usiąść na fotelu , ale Zayn powiedział :
-Chodź tu do mnie .
Podeszłam do niego , a on mnie pociągnął na swoje kolana .
-A co ja jakaś lalka do zabawy ?? - zapytałam .
Wszyscy wpadli w nieograniczony śmiech .
-A wogóle nie zapytałem cię jak masz na imię - odparł .
-Mam na imię Sonia - powiedziałam .
-A jak wy się spotkaliście ? - zapytał Louis .
-Opowiesz , bo mi się nie chce - powiedział Zayn .
-Tobie to niczego się nie chce - odparłam .
-A więc tak ... byłam z moją przyjaciółką Karoline na waszym koncercie . 5 minut przed końcem weszłyśmy na strefę V.I.P . Zaczęłyśmy się ganiać , a wtedy Zayn mi zakrył oczy . Gdy zabrał swoje ręce to dostał ode mnie plaskacza w twarz . I to cała historia .
-Haha ... Zayn dostał w twarz od dziewczyny - zaczął śmiać się Niall .
-A ty też dostajesz od dziewczyn - odparł Liam .
-Kiedy ?? - zapytał blondyn .
-A Louis się nie liczy ?? - zapytał się Zayn .
-Ta bardzo śmieszne - powiedział Niall wraz z Louis'em .
-A gdzie tamta się podziewa ?? - zapytałam .
-Idź sprawdź , ja ciebie nie trzymam na siłę - odparł Zayn .
-A mi się wydaje , że tak - powiedziałam .
Wstałam i zaczęłam kierować się w stronę wyjścia z salonu . Wtedy usłyszałam :
-Patrz jaka z niej dupa .
-Zayn tak się nie mówi do nieletniej - powiedziałam i pokazałam mu język .
-To ona nie jest pełnoletnia ?? A wygląda na 18 lat - odparł Liam .
-To się grubo mylisz - powiedziałam wychylając się zza drzwi .
Poszłam do kuchni , a tam widzę jak Karoline gada z Harry'm .
-Karoline , chodź tu do mnie - odparłam .
-Dobra - powiedziała .
-Hej Harry - powiedziałam podając mu rękę .
-Hej Sonia - odparł .
Wyszłam na przedpokój z Karoline . Usiadłam na schodach .
-Zayn !! Mogę tu zapalić czy na dworzu ??
-Sonia ty lepiej daj mi te papierosy !! - krzyknął Malik .
-Tak , żebyś sam je wypalił , już oddaje - odparłam .
Wyjęłam wszystkie z paczki i schowałam do kieszeni .
-Trzymaj - powiedziałam .
-Ty , ona ci oddała swoje papierosy - odparł Niall .
-A właśnie , otwórz - powiedziałam .
-Tam nic nie ma - odrzekł mulat .
-No właśnie - powiedziałam i pokazałam kieszeń .
-Zaraz będziesz martwa - rzekł mulat .
Wybiegłam z domu . Zaczęłam biec . Zobaczyłam jak Zayn biegnie za mną , a wszyscy stoją przed domem . Wybiegłam na trawę . Chciałam zakręcić , ale trawa była ślizga i wywaliłam się .
-Auh !!
-Nic ci nie jest ?? - zapytał i klęknął przy mnie .
-Nie - powiedziałam i położyłam go na ziemi i usiadłam na nim .
Zaczęłam go gilgotać , ale on ... nie ma gilgotek . Kurde , ale pech . Wtedy przewrócił nas tak , że leżałam pod nim .
-Puść mnie !
-A co wtedy zrobisz ?? - zapytał .
-Mogę się z tobą przespać - powiedziałam .
-Naprawdę ?? - zapytał .
-No , bo już nie jestem dziewicą , więc co mi szkodzi - odparłam .
-Jak to ?? - zapytał .
-Po prostu - powiedziałam i uroniłam setki łez .
Przytuliłam się do niego .
-U mnie w szkole , chłopacy gwałcili dziewczyny , a jak nie dawały się to .., nie mogę - powiedziałam .
-Ciii , przepraszam - odparł i podniósł mnie .
-Auh !! Moja noga - powiedziałam .
-Czyli jednak boli ?? - zapytał .
-Tak , umiem ukrywać ból - odrzekłam .
Po tych słowach wziął mnie na ręce i weszliśmy do domu .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz